Broken Ranks Polskie MMORPG

O co chodzi?

Duchowy następca niegdyś bardzo popularnego, polskiego The Pride of Taern… A właściwie nie następca, a dokładnie The Pride of Taern z lepszym silnikiem graficznym i ładniejszym interfejsem. Broken Ranks to po prostu ładniejsze The Pride of Taern, które nie zaskoczy weteranów niczym nowym. Przynajmniej na tę chwilę.

Przyznajcie, że MMORPG wygląda niecodziennie.

Postacie

Broken Ranks wita nas 7 klasami, a wśród nich jest rycerz, barbarzyńca, mag ognia, mag voodoo, łucznik, druid oraz sheed, którego wybrałem. Zapewne domyślacie się co robi każda z tych klas za wyjątkiem sheeda.

Otóż sheed jest to pewnego rodzaju zwinny wojownik posługujący się kastetami, który opiera swoje statystyki o siłę oraz zręczność. Jakbym miał przyrównać go do jakiejś klasy z innych ► MMORPG, to prawdopodobnie byłby to monk z ► World of Warcraft. Przeciwników możemy męczyć lewymi prostymi, front kickiem, a nawet pojawi się coś na wzór kamehameha z Dragon Balla.

Rozwój postaci jest dość liniowy. Na kolejnych poziomach odblokowujecie po prostu kolejne umiejętności i musicie zdecydować, które z nich rozwiniecie. Do tego na każdy poziom przysługują punkty do rozdania w statystyki takie jak siła, zręczność czy kondycja.

Wahałem się pomiędzy sheedem, a magiem voodoo.

Grafika i klimat

Akcja Broken Ranks rozgrywa się w świecie zwanym Taern i o ile pewnie nic Wam to nie mówi, jeśli nie graliście w poprzednią odsłonę The Pride of Taern, o tyle po wejściu do gry poczujecie się dość… Swojsko.

Przede wszystkim uwagę trzeba zwrócić na rysowane tereny 2D. Co prawda ich jakość nie powala i prawdopodobnie zostały tylko odświeżone względem poprzedniczki, jednak ciężko było mi się oprzeć wrażeniu, że gram w którąś z odsłon Icewind Dale czy Baldur’s Gate. Po prostu retro klimat uzupełniany świetną muzyką i dźwiękami otoczenia.

Wystarczy przegrać kilka godzin w grze, żeby wyruszyć w tereny bardziej dzikie i natknąć się również na skromne wioseczki, które na myśl przywodzą te znane z Wiedźmina 3. Jest po prostu całkiem słowiańsko i potęgowane jest to niektórymi dialogami oraz questami. Gracz wsiąka w świat bez reszty, czuje odprężenie i żyje wydarzeniami z gry.

Broken Ranks MMORPG po polsku
Polska wieś.

Odczucia walki

Coś unikatowego, z czym wcześniej nie miałem do czynienia… Chociaż po głębszym namyśle przychodzi mi na myśl karcianka Cellmons. Może ktoś kojarzy i jeśli tak, to pozdrawiam serdecznie.

Cała walka rozgrywa się w turach. W każdej turze mamy jedynie 10 sekund, żeby rozdzielić punkty akcji pomiędzy nasze ataki oraz obronę przeciwko atakom zasięgowym, wręcz lub klątwom.

Generalnie walki turowe raczej nie wiążą się z nadmiarem emocji, ale w Broken Ranks tury w połączeniu z pewnym RNG niejednokrotnie spowodowały, że podskoczyłem na krześle. Po prostu często banalne walki mogą okazać się trudniejsze, niż się zdaje i ciągle musimy kombinować z ustawieniem taktyk. Po pierwszych kilku godzinach wrażenia jak najbardziej pozytywne i nie czułem znużenia, nawet gdy przyszło mi nieco grindować.

MMORPG po polsku
Dźwięk kastetu miażdżacego kości czaszki jest nadto satysfakcjonujący.

Rozgrywka

Najtrudniejsza do omówienia część, bo Broken Ranks przez pierwsze godziny rozgrywki w ogóle nie jawi się jako ► MMORPG. Rzekłbym, że bliżej mu właśnie do klasycznych RPGów opartych o system Dungeons and Dragons.

Przede wszystkim Broken Ranks zaskakuje niesamowicie pozytywnie zadaniami. Questy są rozbudowane, pełne zwrotów akcji albo przynajmniej nowych faktów, które totalnie zmieniają postrzeganie postaci. Gra w Broken Ranks to jak uczestnictwo w opowieści, dobrze napisanej, z humorem i pełnej tajemnic. Jestem zmuszony tutaj przypomnieć, że zadania w Broken Ranks nie zmieniły się względem tego, co znamy z The Pride of Taern, a więc jeśli jesteście weteranami, to raczej nic Was tutaj nie zaskoczy.

Od widzów na ► Twitchu dowiedziałem się, że kampania fabularna trwa do około 40 poziomu i dopiero na późniejszych poziomach przyda Wam się drużyna, żeby pokonać potężnych bossów. Kooperacja, wykorzystanie zalet różnych klas jest bardzo ważna i brzmi to co najmniej obiecująco.

Im dalej w las, tym więcej grindu. W Broken Ranks tak, jak w innych MMORPGach, możecie liczyć na interesujący loot z mobów. Przedmioty są generowane losowo, a więc co bardziej podatni na hazard gracze mogą uzależnić się od szlachtowania przez wiele godzin w poszukiwaniu wymarzonego kozika.

Broken Ranks - Wrażenia z bety
Pełnoprawna zabawa z ekwipunkiem, czyli liczenie na itemy z odpowiednimi statystykami.

Płatności

Item Shop w Broken Ranks jest aktualnie wyłączony, ale na podstawie tego, co było w The Pride of Taern, można domyślić się, że będzie obecny. W grze prawdopodobnie będzie można kupić platynę, którą będzie można sprzedać innym graczom lub wykorzystać na przykład na naprawę wydropionego sprzętu.

Broken Ranks

W Becie przegrałem około 10 godzin i przyznam szczerze, że bardzo miłe zaskoczenie. O ile The Pride of Taern jest dla mnie zbyt archaiczne, o tyle nowe wydanie z ładniejszymi teksturami, piękną muzyką i fantastycznym klimatem to już zupełnie inna sprawa. Poważnie zastanowię się czy nie pograć więcej tuż po premierze. Na ten moment gra posiada nieco bugów, wywala się do pulpitu oraz zdarzają się elementy nie przetłumaczone na nasz rodzimy język. Trzeba czekać.

Zajrzyj do innych artykułów oraz na inne media!
Wbijaj, pogadamy na żywo!
Znajdź kolegę do gry!
Klasyka MMORPGowej kinematografii!

Dodaj komentarz