Czasami wpadam na głupie pomysły i jak się okazuje, wcale takie głupie nie są. Tak było z moją retro gamingową wycieczką do Lineage 1, przodka najpopularniejszego na mojej stronie MMORPGa, do którego tysiące ludzi wraca, żeby poczuć nostalgię i pobawić się w hazard. W L1 było topornie… Nawet bardzo, ale za to jak klimatycznie!

Lineage 1 MMORPG

Porównanie do Tibii nie jest szczytem kunsztu pisarskiego, ale…

Mamy rok 1998, dokładnie rok po premierze Tibii. Teraz zobacz na screenshoty jak wygląda Lineage 1, a to, jak wygląda Tibia, chyba każdy kojarzy. Dla mnie to jest niesamowite, że gra MMORPG znalazła budżet na grafikę równie klimatyczną jak Baldur’s Gate czy Icewind Dale. W tych latach fenomen i popularność MMORPG wcale nie były takie oczywiste, więc wyłożenie grubej kasy na tak ryzykowną inwestycję to jest coś.

Z resztą przedstawiciele systemu Dungeons & Dragons wzbudzają nieco większe zaufanie niż koreański MMORPG oparty na serii komiksów… Tak, świat Lineage wzorowany był na serii komiksów autorstwa Shin Il-sook.

W każdym razie zmierzam do tego, że Lineage 1 jest imponującą grą pod względem oprawy audiowizualnej jak na rok 1998. Może nie znajdziemy tam motywów na takim poziomie jak te ► przygrywające w Dion lub Goddard w drugiej części, ale wciąż jestem pod wrażeniem i chyba nie tylko ja, bo Lineage 1 zarobiło dla NCSoft prawie 2 miliardy dolarów – jeszcze więcej niż nasz rząd rzucił dla TVP, niepojęte!

lineage 1 mmorpg Giran
Kto poznaje? Podpowiem - retro Giran.

Czy to aby na pewno Lineage 1?

Gierki postanowiłem spróbować na chyba największym, dostępnym dla Europejczyków, serwerze zwanym Lineage 1 Justice. Przywitał mnie ekran tworzenia postaci, a tam kolejna niespodzianka – wybór rasy określał jednocześnie to, w czym nasza postać będzie się specjalizowała, teoretycznie.

Wbrew pozorom postacie mogą być dość elastyczne np. elf może być świetnym łucznikiem, ale może również nauczyć się magii wysokiego poziomu przez co będzie pełnił rolę healera lub szeroko pojętego supportu.

Ciekawą sprawą jest także rozdawania statystyk przypominające to, które znamy z D&D. Główne atrybuty takie jak siła, charyzma, wytrzymałość itd. wpływają na poszczególne pomniejsze statystyki, więc tutaj twórcy wszelkiego rodzaju buildów mają pole do popisu. Będąc elfem teoretycznie nie jesteśmy ograniczeni do jednego, standardowego buildu, ale jak jest w praktyce? Tego nie powiem, bo nie pograłem na tyle, żeby wypowiadać się na temat mety w grze.

Na koniec wspomnę jeszcze o klasie zwanej Prince. Jest to swego rodzaju wojownik posiadający słabsze wersje skilli np. Knighta. Jednak jego szczególną cechą jest możliwość założenia własnego Blood Pledge , czyli gildii, jako jedyna postać w grze. W dzisiejszych czasach bardzo rzadko zdarza się tak wyraźne wyróżnienie klasy/rasy, bo twórcy za bardzo boją się o balans.

Ekran tworzenia postaci rodem z gier Black Isle Studios.

W grupie raźniej

Blood Pledge to odpowiednik klanu z Lineage 2 i na tym podobieństwa się nie kończą. W L1 również mamy możliwość toczenia walk o zamki, a następnie nakładania podatków na miasto odpowiadające danemu zamkowi. Co więcej, skala walk jest całkiem spora, choć w dwuwymiarze nie wygląda to tak imponująco. Do tego dochodzi również PvP w otwartym świecie i system reputacji, które w drugiej części MMORPGa ewoluował po prostu w system PK/Karmy.

Jeśli o walkach w drużynie mowa, to wspomnę również o petach. W Lineage 1 jest to wyjątkowo ważna mechanika, ponieważ oswojone zwierzęta posiadają swoje umiejętności, ekwipunek oraz statystyki. Są na tyle ważne w rozgrywce, że gdy popatrzymy na poradnik dotyczący danej klasy/rasy, to niemal na sto procent pojawi się tam zalecenie co do wyboru zwierzaka. Charakterystyka każdego zwierzaka, sposób jego oswajania i dodatkowe umiejętności sprawiają, że system jest tak rozbudowany, że nawet ► gry pokemonopodobne by się takiego nie powstydziły.

Lineage 1 Pety
Krowy, psy, tygrysy... Elfy, orki i demony.

Hazard? Obecny!

Kilka słów o ekwipunku. Możemy go dropnąć z mobów lub zcraftować, więc tutaj standardowo, jednak wspomnę o identyfikacji przedmiotów. Tutaj sprawa znowu podobna do tego, co znamy z gier w świecie Dungeons & Dragons.

Gdy zidentyfikujemy ekwipunek, to dopiero wtedy możemy zobaczyć jego statystyki oraz specjalne umiejętności. Hełm może być przeklęty przez co nie ściągniemy go dopóki nie uda nam się ściągnąć klątwy, elficki miecz podczas ataku może przyzywać pioruny, a święta kusza zadaje podwójne obrażenia nieumarłym. Itemów ogólnie nie ma bardzo dużo, ale smaczki w postaci ich specjalnych właściwości są bardzo przyjemne i również pracują na odpowiedni, RPGowy klimacik produkcji.

No i oczywiście jest ulepszanie zbroi oraz broni. Tutaj maksymalne, bezpieczne ulepszenie wynosi +6 i niestety nie ma za wiele graficznych wodotrysków, ale enchant to enchant – uzależnienie może się pojawić 😉

Tutaj wcześniej wspomniany przeklęty hełm.

Ząb czasu wgryzł się głęboko…

No tutaj dobrych wieści na pewno nie ma. Sterowanie jest niesamowicie uciążliwe, mało responsywne, jednym słowem archaiczne. Nie spodziewałem się wodotrysków i next-genowego systemu non-target, ale liczyłem na nieco więcej płynności jak choćby w Diablo.

Do tego przemieszczanie się mobów jest na tyle mało czytelne, że nigdy nie wiadomo czy one tylko spacerują czy biegną nam wpierdzielić. Scrollowanie ekranu, gdy nasza postać się przemieszcza, również wymaga kilku godzin przyzwyczajenia. Na filmikach na YouTube wygląda to znacznie lepiej z prostej przyczyny – autorzy filmików przyspieszają gierkę przez co wygląda znacznie płynniej 😉

v
Znane z drugiej części Talking Island i mobki w postaci oczu.

A mimo to chętnych nie brak

Zaskoczyła mnie jednak inna sprawa – ilość ludzi na serwerze. To nie są standardowi gracze MMORPGa, którzy latają od spota do spota nie zwracając na nikogo uwagi. Społeczność na Lineage 1 Justice jest niesamowicie otwarta, przypomina mi tą znaną z ► Ragnaroka Online.

Doskonale sobie zdają sprawę, że każdy nowy gracz jest na wagę złota i stąd też oferowana przez nich pomoc. Do tego Ci ludzie dzielą grę lat młodości, jednak obecnie znajdują się na zupełnie innym etapie życie i pozostała im tylko nostalgia, a to wszystko razem tworzy niesamowitą atmosferę 🙂

Codziennie na Lineage 1 Justice gra około 200 graczy, sklepików jest pełno i jest z kim pogadać, więc jeśli ktoś boi się tego, że nie ogarnie, to gwarantuję, że z pomocą tych ludzi nie będzie problemu.

W Lineage 2 wprowadzili poważną poprawkę - ludzie mogli w końcu usiąść podczas sprzedaży.

Czas poczekać na remaster

Gdy streamowałem z Lineage 1, to pytali się mnie czy się naćpałem, a mi naprawdę przyjemnie się grało, nawet mimo tej całej toporności i archaiczności. Ładna, rysowana retro grafika 2D, mnóstwo mechanik, których nie było sposób poznać w stu procentach, a klimat taki… Europejski. Serio, w Lineage 1 nie czuć, że grasz w koreańską gierkę, a raczej w MMORPGową wersję Baldura.

Gra zaintrygowała mnie na tyle, że chętnie pograłbym w zremasterowanego L1, który jakiś czas temu miał premierę w Korei. Niestety nie znalazłem serwera, który oferowałby tę wersję, więc jeśli ktoś ma jakieś info, to bardzo proszę o kontakt. Jeśli natomiast wciąż bardziej interesuje Cię Lineage 2, to na stronie jest ► aktualizowany artykuł o serwerach, które warto ograć. Na moim Discordzie znajdziesz wszelką pomoc, zapraszam i życze miłego dnia!

Doceń mnie polubieniem i podziel się z innymi, jeśli masz ochotę :)

Ten post ma jeden komentarz

  1. Szo3k

    Dobre info to podstawa 😀

Dodaj komentarz