Po co blockchain i kryptowaluty w grach? Ano po to, żeby uniezależnić się od niszczonego dodrukiem dolara, mieć pewność, że wszystko, co zdobędziecie w grze jest Wasze i nie zostanie odebrane na skutek machlojek twórców, a także po to, żeby grając w gry brać równocześnie udział w rozwoju technologii i wyrazić sprzeciw przeciwko systemowi… Albo możecie też zagrać w MMO oparte o blockchain tylko po to, żeby się dobrze bawić, a przy okazji zarobić parę groszy.

MMO oparte o blockchain

The Sandbox

Prawdopodobnie jedna z najbardziej znanych gier opartych o blockchain, która już ► pojawiła się na AlterMMO. Sandbox zyskał popularność głównie za sprawą Minecrafta, ponieważ Sandbox również złożony jest z sześcianów, a w połączeniu z kryptowalutami daje to połączenie budzące wiele emocji.

W Sandbox świat złożony jest z tak zwanych Landów, czyli małych wysp, które każdy gracz może posiąść na własność w zamian za kryptowalutę zwaną Sand. To, co stanie się z daną wyspą, zależy już od jej właściciela. Może tam zbudować chociażby wielką karczmę, gdzie każdy gracz Sandboxa będzie mógł wejść i nawiązać nowe znajomości. Może również zrobić tam arenę PvP, gdzie każdy będzie mógł obstawić walkę i wygrać garść kryptowalut. Jeszcze inni na swoich Landach będą oferowali fabułę rodem z gier AAA i będą pobierali opłatę w zamian za możliwość jej poznania.

Co więcej w Sandbox można zostać również artystą, który z sześcianów będzie tworzył nowe assety i obiekty do wykorzystania w samej grze. Mogą to być nowe maszkary, elementy ekwipunku czy wyglądy głównego bohatera. Stworzone assety można sprzedawać, a sami twórcy stworzyli cały system wspierający takie kreatywne jednostki

Gra zapowiada się bardzo interesująco, a do końca tego roku możemy spodziewać się premiery Game Makera, czyli części Sandboxa będącego narzędziem do tworzenia kontentu gry.

W Sandbox zagracie ► tutaj.

Ember Sword

Gdybym jednym zdaniem miał opisać tę grę, to byłby to Albion Online w świecie kryptowalut. Tutaj również cały świat podzielony jest na 3 typy stref, z czego ta najbardziej niebezpieczna oferuje PvP bez żadnych zasad, w którym możemy stracić cały ekwipunek.

Wyjątkiem są jedynie przedmioty kosmetyczne, które w Ember Sword będzie można zakupić za kryptowaluty. Nowe przedmioty kosmetyczne będą pojawiały się partiami i będą dostępne przez ograniczony czas, więc niemal każdy taki przedmiot będzie posiadał wartość kolekcjonerską. Jeśli zainwestujecie w jeden z takich itemów, to może się okazać, że w przyszłości będzie kultowy, a Wy sporo na tym zarobicie.

Sam Ember Sword będzie pełnoprawnym MMORPG, w którym będziecie progresować zdobywając ekwipunek, rozwijając postać, zajmując się craftingiem i rozbudowując swoje ziemie. Jeśli jesteście zainteresowani, to więcej przeczytacie ► w innym moim artykule.

League of Kingdoms

W tę grę cały czas pogrywam i póki co mam mieszane uczucia. League of Kingdoms jest przeglądarkowym MMO na wzór Plemion, a w tym wszystkim znalazło się miejsce również na kryptowaluty.

League of Kingdoms również będzie składało się z Landów, które będą mogły być zakupione przez graczy, następnie będą rozwijane, a z czasem dadzą zarobić właścicielowi. System rozwoju poszczególnych Landów przypomina mi poniekąd mechanikę Node’ów znaną z ► Ashes of Creation.

Sama gra polega na rozwijaniu własnego królestwa przez rozwój budynków odpowiedzialnych za dostarczanie surowców, rekrutowanie armii, a także odkrywanie nowych ulepszeń. Zrekrutowanych wojowników wysyłamy do ataku na Raid Bossy czy miasta innych graczy.

Dlaczego League of Kingdoms budzi we mnie mieszane uczucia? Ponieważ tylko Landy wyróżniają ją na tle innych, konkurencyjnych gier przeglądarkowych, a w dodatku w League of Kingdoms można zakupić bardzo dużo boostów za dolary. Sklep jest wręcz nachalny. Odnoszę również wrażenie, że twórcy boją się pójść w całości w stronę technologii blockchain.

Axie Infinity

Spłycając? Pokemony. Wszystko rozchodzi się o hodowanie i rozwijanie swoich stworków zwanych Axie. Obecnie rozpoczęcie gry wymaga posiadanie 3 takich stworzeń, a każde z nich to wydatek ponad 100 dolarów, więc tanio nie jest.

Każdy ze stworków, którego możemy zdobyć, jest opisany wieloma parametrami. Przede wszystkim kolor jego umaszczenia mówi nam jakiego rodzaju Axie to jest. Co więcej, każdy Axie moze posiadać unikalne elementy takie jak oczy, ogon czy rogi i nie są to cechy kosmetyczne, lecz mają realny wpływ na statystyki naszego podopiecznego. Napiszę jeszcze więcej, każdy stworek posiada także wiele umiejętności i może je przetestować w różnego rodzaju przygodach, walkach ► PvP i tak dalej.

Do tej pory nie znamy wszystkich typów Axie, więc być może to właśnie Ty odkryjesz unikalnego, jedynego na świecie Axie. A może po prostu trafi Ci się niezwykle rzadki Axie albinos? Gra zyskuje coraz większą popularność, pozycja obowiązkowa dla fanów Pokemonów.

Mirandus

Gra, której koncept jest mokrym snem wielu fanów MMORPG. Twórcy gry, Gala Games, planują stworzyć grę, w której standardowy spawn mobów w jednym miejscu i z góry ustalone skrypty pójdą w niepamięć, a my przeżyjemy przygody, jakich nie mieliśmy okazji zaznać w żadnej innej grze.

Cały świat będzie pod rządami 5 graczy-monarchów. Wspomnę tutaj, że dwa z pięciu królestw zostały już wykupione za 800 000 oraz 1 600 000 dolarów. Robi wrażenie, hm? Jednak standardowy gracz wcale nie musi przynależeć do konkretnego królestwa. Może zostać wolnym strzelcem, który będzie eksplorował lochy, lasy albo po prostu zakupi kawałek ziemi, na którym postawi choćby świątynie i zaoferuje leczenie innym podróżnym graczom, a tym samym nieco się wzbogaci.

Na koniec przytoczę pewien scenariusz, który obrazuje czym ma być Mirandus. Wyobraźcie sobie, że napotkaliście las, w którym ukrywają się gobliny. W lesie tym rosną jednak wartościowe drzewa, które postanowiliście ściąć. Gobliny nie są zbyt zadowolone, bo straciły schronienie, więc wyruszają w poszukiwaniu nowego domu, aż w końcu osiedlają się w zupełnie innej części świata. W Mirandus takich scenariuszy ma być pełno, więc świat ciągle będzie się zmieniał i ewoluował na skutek czynów ► graczy.

Infinite Fleet

Uważany za przyszłego pogromcę EVE Online w nieco mangowej stylistyce. Problem jest taki, że rozwój gry idzie bardzo powoli, ale światełkiem w tunelu jest zbiórka zorganizowana przez twórców w ostatnim czasie. Z racji, że idzie całkiem nieźle, to pojawia się nadzieja na przyspieszenie prac.

Sama gra będzie MMO RTS, w którym przyjdzie nam kierować stosunkowo małą flotą liczącą do 8 statków. Cała galaktyka będzie generowana proceduralnie, a my będzie mogli ją ► eksplorować, a przy okazji walczyć o przetrwanie ludzkości.

Bez wątpienia interesującą sprawą jest fakt, że kryptowaluta, która będzie wykorzystywana w Infinite Fleet (INF), będzie do zdobycia w samej grze za sprawą “proof of work”, czyli cechy kryptowalut, która powinna być powszechnie znana fanom technologii blockchain. W skrócie chodzi o to, że gracze nie kupią INF od twórców, lecz będą go zdobywać za różnego rodzaju aktywności w grze. Im więcej czasu poświęcicie na grę, tym więcej INF zgarniecie. Natomiast gdy uznacie to za stosowne, będziecie mogli przehandlować ją innym graczom w zamian za dolary lub inną walutę.

MegaCryptoPolis

Nietypowy City Builder, w którym przyjdzie Wam zostać trybikiem wielkiej machinerii. Każdy gracz może zainwestować w część ziemi, na której może postawić budynki produkujące różne materiały, energię lub po prostu będące strefą relaksu dla mieszkańców miasta.

Wszystkie elementy w MegaCryptoPolis oddziaływują na siebie. Żeby wyprodukować jakiś produkt potrzebujesz konkretnych materiałów oraz pracowników. Żeby pracownicy mogli pracować, to muszą uzupełniać energię odpoczywając w kinach, teatrach i tak dalej. Żeby każdy budynek mógł funkcjonować potrzebna jest energia, a żeby tę wytwarzać ponownie potrzebne są różnego rodzaju surowce.

Jeśli kupicie działkę w strategicznym miejscu i postawicie tam budynek, który będzie kluczowy dla całego miasta, to wystarczy nałożyć podatki i odcinać kupony od Waszego ponadprzeciętnego strategicznego ► myślenia.

Najpopularniejsze MMO oparte o blockchain

Najbardziej czekam na Ember Sworda, aczkolwiek Mirandus brzmi też niesamowicie interesująco. Na ten moment jednak uważam, że spora część gier MMO opartych o blockchain za bardzo opiera się na samych kryptowalutach, a za mało na mechanikach gry. Z czasem świat gier AAA oraz technologia blockchain będą idealną synergią, ale póki co pozostaje czekać i trzymać kciuki, żebyśmy w przyszłości mogli bezproblemowo zarabiać na naszej pasji.

Jeśli chcesz podyskutować o tym temacie, to wbij na naszego ► Discorda, a teraz życzę miłego dnia i zapraszam na kolejne materiały!

Doceń mnie polubieniem i podziel się z innymi, jeśli masz ochotę :)

Dodaj komentarz