Minecraft MMORPG z mitycznymi przedmiotami pełnymi statystyk, pięcioma unikalnymi klasami postaci, tysiącami questów, wojnami gildii oraz rozbudowanymi profesjami craftingowymi… Brzmi jak utopia? Może, ale jest realna i nazywa się Wynncraft.

Wynncraft Minecraft MMORPG

To nie jest Minecraft

Istnieją takie serwery, które odmieniają oblicze danego tytułu i tak jest z ► World of Warcraft Ascension, a także z gwiazdą dzisiejszego wieczoru, czyli Wynncraftem. Robi on taką furorę, że twórcy otworzyli serwer zarówno w Ameryce, jak i w Europie. Wieczorami bawi się tam co najmniej tysiąc różnych graczy, więc jest to jak najbardziej zrozumiałe.

Rozbudowanie Wynncrafta jest na tyle duże, że każdy fan MMORPGa będzie czuł się jak w Azeroth czy innej Tyrii. Serwer rozwija się już kilka, pełnych pracy lat i zawartość może przytłoczyć, zwłaszcza na początku. Poniżej wrzucę screena z mapką – wywoła ślinienie i nadmierną potliwość u miłośników rozległych MMORPG.

Wynncraft Minecraft MMORPG
Tutaj jakaś 1/3 całej mapy Wynncrafta.

Kanciaste klasy

Początek przygody na Wynncraft jest nietypowy dla Minecrafta, ale typowy dla MMORPGa. Zaczynamy wybraniem jednej spośród pięciu klas – łotrzyka, łucznika, maga, wojownika oraz, dodanego w najnowszej aktualizacji, szamana. Będziemy nawet inwestować w statystyki charakterystyczne dla klasycznego RPGa, i to z pełną dowolnością. Nikt nam nie zabroni, żeby nasz mag miał więcej centymetrów w bicepsie niż ilorazu IQ.

Każda klasa różni się bronią oraz umiejętnościami. Skille w Wynncraft rzuca się w nietypowy sposób, bo musimy w odpowiedniej kombinacji nacisnąć lewy i prawy przycisk myszki. Szaman po naciśnięciu prawego-lewego-prawego przycisku myszki rzuca przed siebie totem, który leczy pobliskich sojuszników i zadaje obrażenia wrogom. System bardzo prosty, ale wystarczy jedno złe kliknięcie, żeby przeteleportować się wprost pod nogi wroga zamiast potraktować go meteorem.

Umiejętności nie ma wiele, bo tylko cztery na postać, ale robią to co najważniejsze – sprawiają, że każda klasa jest unikalna. Na przykład łotrzyk jest w stanie zniknąć na pewien czas i zadać potężne uderzenie, a wojownik szarżuje i zwiększa defensywę. Jednym zdaniem – każda klasa jest spójna, klimatyczna i robi to co powinna.

Każda umiejętność staje się coraz potężniejsza i nabiera dodatkowych właściwości wraz z rozwojem bohatera. Weźmy na przykład wcześniej wspomniany totem szamana. Na początku rani wrogów i zwiększa obrażenia sojuszników, później także leczy sprzymierzeńców, a na koniec tworzy również falę uderzeniową, gdy ląduje na ziemi.

Długie podróże w świecie ociekającym klimatem - rewelacja.

Ekwipunek to podstawa

Wyposażeniu postaci twórcy poświęcili sporo czasu i dzięki temu dali graczom pole do popisu w kwestii różnego rodzaju buildów. Każda broń, zbroja, amulet posiada własne statystyki rodem z ► Hack and Slasha. Na przykład sztylet może nakładać truciznę, a także wysysać życie z przeciwnika… Lub z nas, bo niektóre bronie wymagają ciągłego zabijania wrogów, żebyśmy mogli utrzymać się przy życiu. Ekwipunek zwiększa również odporności na żywioły tak jak w Path of Exile.

Co ciekawe, każdy element ekwipunku posiada określony stopień rzadkości – od zwykłych, bezużytecznych garnków na głowę po mityczne ogniste miecze, których większość graczy nigdy nie zobaczy. Mamy nawet zestawy zbroi, które po skompletowaniu dają określone bonusy, ale niestety premie te są powtarzalne do kwadratu 😉

Bardzo brakuje mi w ekwipunku umiejętności godnych przedmiotów legendarnych – na przykład szansy na rzucenie określonego czaru podczas zwykłego ataku lub przy otrzymywaniu obrażeń. Po prostu to czym dysponują potężne przedmioty w takim ► Diablo 3 czy Path of Exile.

Graczy mnóstwo, handel kwitnie, jest z kim pogadać - czego chcieć więcej w MMORPG?

Sandbox pełną gęba

Pozostało pytanie jak wygląda sama eksploracja świata i zdobywanie poziomów? Ano najbliżej całej rozgrywce do Runescape’a. Mamy pełną dowolność, jeśli chodzi o sposób levelowania, choć najlepszym pomysłem wydaje się wykonywanie kolejnych questów, podbijanie dungeonów lub grupowy grind z odpowiednimi przedmiotami.

Nie ma to jednak większego znaczenia, bo świat Wynncraft pochłania bez reszty w każdej postaci. Zwiedzimy wielkie kaniony, gdzie grasują dzikusy, ogromne wieże strażnicze nad skarpą, w której magowie przeprowadzają eksperymenty, a nawet zejdziemy do podziemi, w których splugawienie dotknęło każdego klocka. Przyjdzie też czas na skromne wioski rybackie czy ukryte obozy leśne, a wszystko jest wzbogacone questami fabularnymi, które jeszcze głębiej wprowadzają nas w klimat.

Zadania, które oferują nam NPCe, są zazwyczaj całkiem rozbudowane i rzadkością jest klasyczne zabij/przynieś/pozamiataj. Powiem więcej, często towarzyszą im specjalnie przygotowane cutscenki i unikalne lokacje, a to wymagało ogromu pracy twórców z racji tego, że questów mamy tysiące!

Podobnie z dungeonami, które posiadają swoje zadania fabularne, bossów z niepowtarzalnymi mechanikami oraz indywidualną walutę, którą można wymienić na EQ i nie tylko. Minecraft kojarzy się z młodymi odbiorcami, ale to wcale nie oznacza, że stary wyjadacz nie znajdzie dla siebie wyzwania. Zwłaszcza wszelkiego rodzaju parkoury dawały mi się we znaki, bo nikt mnie nie poinformował, że dzięki sprintowi można dalej skakać. Teraz pewnie jest to w programie nauczania klas podstawowych.

Ragon: Psst, chłopcze, mam dla Ciebie zadanko.

Punkt wspólny z Minecraftem

Jeśli podstawy poruszania uda się opanować, to można zająć się czymś ciekawszym. Na Wynncraft mamy dostępne profesje rzemieślnicze i to w ilości sporej. Nie zabraknie tu niczego dla fanów klasycznego Minecrafta. Przyjdzie nam zostać między innymi drwalem, kopaczem, farmerem, alchemikiem albo wszystkim naraz.

Każda z profesji jest rozbudowana i podzielona na stopnie wtajemniczenia. Im większe doświadczenie w wybranym rzemiośle, tym potężniejsze surowce przyjdzie nam zdobywać i przerabiać oraz będziemy wykorzystywać bardziej wypasiony ekwipunek wydobywczy.

Przykłady są zawsze dobre, więc weźmy kowalstwo i wytwarzanie broni. Gdy przychodzi do zbierania surowców to nie dość, że są one podzielone na tiery (np. żelazo, granit, złoto…) to jeszcze w obrębie tego jednego tieru możemy trafić na rzadsze okazy oznaczone odpowiednią ilością gwiazdek. Gdy w kolejnym etapie chcemy z rzadkich surowców wytworzyć broń to nie ma z tym żadnego problemu, ale możemy też zwiększyć jej moc przez dodanie specjalnych artefaktów pochodzenia mobowego (również scharakteryzowanych gwiazdkami rzadkości). Mamy broń, uff… To teraz można dorzucić do niej specjalne proszki, które jeszcze bardziej podbiją jej statystyki. Całkiem rozbudowany system jak na grę dla przedszkolaków, hm?

Po zdobyciu EQ pora na zgubienie się w najmroczniejszych dungeonach.

Wynncraft czy Lagcraft?

Prawdopodobnie problemy leżą u podstaw. Twórcy nie spodziewali się takiego sukcesu Wynncraft i robią co mogą, żeby grało się bez lagów, ale w godzinach szczytu jest to niemożliwe. Nawet gdy wbijemy na serwer europejski i wybierzemy jakiś mało zaludniony kanał to opóźnienia są bardzo odczuwalne. Słychać to szczególnie, gdy mamy odpaloną customową muzykę Wynncraft, ponieważ co rusz zwalnia i przyspiesza niczym dzieciak, który próbuje grać na pierwszej lekcji muzyki.

Z tego względu nie próbowałem nawet startować w wszelkich potyczkach PvP, ponieważ po prostu było to nierealne. Jedyną opcją, żeby przyjemnie pograć są pory przedwieczorne i to najlepiej w środku tygodnia. Znacznie pomagają także okresowe resety serwera przeprowadzane przez adminów. W każdym razie twórcy zdają sobie sprawę z problemu i pozostaje mieć nadzieję, że uporają się z tym prędzej czy jeszcze prędzej.

Minecraft Wynncraft MMORPG
Czasem klnę pod nosem przez zwiechy i lagi, ale chwilę później widoczki mi to wynagradzają. Taki jest Wynncraft.

Wynncraft – MMORPG dla każdego

Sytuacja na rynku MMORPG czasem mnie martwi, ale wtedy natrafiam na perełkę typu Wynncraft. To już nie jest Minecraft, ale pełnoprawny MMORPG z własnym, rozbudowanym światem, item shopem z kosmetyką i drobnymi ułatwieniami, a nawet światem PvP w postaci Netheru… Dwoma słowami – ogromny tytuł. Wystarczy kupić Minecraft Java Edition albo pożyczyć konto od młodszego brata lub syna i kontentu starczy na długi czas, a przynajmniej na kilkanaście najbliższych wieczorów. Wesołych świąt życzę i zapraszam do zostawienia like’a na facebooku!

Zagrasz tutaj.

Doceń mnie polubieniem i podziel się z innymi, jeśli masz ochotę :)

Ten post ma 2 komentarzy

  1. Wygląda na coś, co mogłoby mnie zainteresować. Żeby tylko była czas na ogranie tego, jak na głowie kilka innych tytułów i w międzyczasie życie prywatne :v

    1. Oj Rychu, kto w dzisiejszych czasach nie ma takich rozterek. Olej raz czy dwa kobietę, nie odejdzie, a czas się znajdzie 😛

Dodaj komentarz

Zamknij Menu
close

Każdy like na FB to dodatkowy rok grania w gry na emeryturze ;)

Polub mnie na FB i bądź na bieżąco!
Polub mnie na FB i bądź na bieżąco!
Obczaj moje zdjęcia!
Śledź mój kanał RSS!
Otrzymuj powiadomienia na maila! Bez spamu!