Anvil Empires to gra od twórców Foxhole, która zapowiada się na bardzo unikalną produkcję. Pozostaje mieć nadzieje, że twórca Siege Camp wyciągnie lekcje z Foxhole i w Anvil Empires dostaniem wszystko, co najlepsze.

Zostaw łapkę, suba i komentarz. Nawet babcię możesz pozdrowić, a i tak wpłynie to pozytywnie na nasze zasięgi.

Altermmo YouTube YT Subskrybuj
Odtwórz film na temat unikatowe MMORPG anvil empires

Dzisiaj bez odgrzewanych kotletów, a świeżutki kawał mięcha, który jednak jeszcze swoje odczeka zanim zostanie wrzucony na patelnię. Anvil Empires to produkcja, które nie tak dawno zakończyła 4 dniowe testy pre-alpha, a więc wszystko, co zobaczycie na tym filmie, to dopiero wstępny koncept. Koncept, który już się sprawdził, ale we wcześniejszej grze studia Siege Camp. Mamy tu do czynienia z absolutnym unikatem wśród gier MMO. W materiale użyję też trochę klipów osób, które lepiej niż ja poradziły sobie z nawiązywaniem relacji międzyludzkich i udało im się stworzyć fenomenalne scenariusze oblężeń czy obron fortyfikacji.

Początek nowego podgatunku MMORPG

Tak naprawdę Anvil Empires to przeniesienie gry zwanej Foxhole do realiów średniowiecza. Jeśli nie znacie Foxhole, to jest to poprzednia gra twórców Siege Camp, która przez długi czas była w Early Accessie i premierę miała w roku 2022. W Foxhole wcielaliście się w żołnierza, który ląduje na froncie wraz z setkami innych graczy. Wszystko, co powstawało na polu bitwy, działo się za sprawą graczy. To gracze budowali okopy, bunkry, czołgi, statki czy produkowali broń i amunicję. To gracze dostarczali amunicje ciężarówkami na linię frontu. To gracze budowali owe ciężarówki. To gracze budowali linie kolejowe, którymi następnie były transportowane czołgi. Wszystko przy ścisłej kooperacji między sobą. Nie chcę się rozgadywać na temat Foxhole, bo nie o tym ten film, więc skończę tylko słowami, że gra jest dostępna na Steamie za 108 złotych i posiada 32000 bardzo pozytywnych recenzji. Możecie w dowolnym momencie przetestować. Rozważamy z chłopakami z ► Discorda czy nie warto byłoby się zebrać w kilka osób i spróbować swoich sił.

Wróćmy jednak do Anvil Empires. Gra jest we wczesnej fazie i grafika, która aktualnie wyświetla Wam się w tle, obrazuje na jakim stopniu zaawansowania są poszczególne mechaniki w grze. Większość to dopiero eksperymentalne rozwiązania, ale optymistyczny jest fakt, że to nie pierwsza taka produkcja tworzona przez Siege Camp, więc możemy liczyć na ich doświadczenie. No dobra, ale o co chodzi w gierce?

Czym jest Anvil Empires?

Wyobraźcie sobie Age of Empires. Albo chociażby nasze rodzime ► Manor Lords, które ostatnio testowałem na ► Twitchu. Macie tam wieśniaków, którzy polują na zwierzynę, zbierają plony czy wznoszą budowle. Są również wojowie, którzy bronią wsi przed bandytami albo wrogimi królestwami. Żeby osada się rozrastała, to małżeństwa we wsi muszą być szczęśliwe, a żeby były szczęśliwe, to muszą mieć odzież, dużo jedzenia, broń do obrony czy oczywiście wygodne łóżko.

Teraz wyobraźcie sobie, że tymi ludzikami jesteście Wy, gracze. Jeden z Was zajmuje się pracą na roli, jeden z Was bierze miecz i zbroję i patroluje region w poszukiwaniu wroga, a trzeci uskutecznia RP z Tomkiem bez mutacji, myśląc, że to Natalia i próbuje go zrekrutować do swojego gospodarstwa. W Anvil Empires, przynajmniej na ten moment, nie uświadczycie ani jednego NPCa. Wszystko, co dzieje się w grze, jest prowadzone przez graczy. To gracze produkują jedzenie i wszelkiej maści towary. To gracze wznoszą budowle. I to gracze bronią swoich włości.

Tutaj od razu zagwozdka, w którą stronę Anvil Empires powinno pójść. W Foxhole mieliśmy chociażby bunkry, które były zasiedlone przez NPC i chociaż w minimalnym stopniu mogły chronić przed nocnymi najazdami przeciwników. W Anvil Empires nic takiego nie istnieje, więc wychodzi na to, że gracze musieliby być czujni 24 godziny na dobę. Trochę hardcore’owo, więc być może twórcy namyślą się i wprowadzą chociażby łuczników na wieże, którzy poradzą sobie z mniejszymi grupami atakujących.

anvil empires wspólnota graczy

Początek przygody w Anvil Empires

Na samym starcie gry w Anvil Empires wybieracie jedną z dwóch, docelowo trzech, frakcji. To między nimi będą toczyły się wszelkie walki. Cały cykl walk będzie trwał przez jakiś czas, może dni, może tygodni, twórcy jeszcze nie wiedzą, a gdy któraś z frakcji zostanie bezapelacyjnym zwycięzcą nastąpi reset całej mapy i cała zabawa na serwerze rozpocznie się od nowa.

A gdy rozpoczyna się od nowa, to każdy gracz lądujący na mapie musi na samym początku wybrać miejsce, w którym chce się osiedlić. Macie tutaj dwie opcje – możecie dołączyć do gospodarstwa rodzinnego albo możecie stworzyć własne gospodarstwo. Każde takie gospodarstwo przynależy do większej osady, którą włada lord. Jesteście zobowiązani płacić podatki w srebrze, żeby prawo własności do gospodarstwa zachować. Natomiast te większe osady rządzone przez lordów współpracują ze sobą, żeby poprowadzić swoją frakcję do zwycięstwa.

W Anvil Empires macie więc mniejsze lub większe kolektywy, które pracują dla dobra całej frakcji. Jedno jest pewne – współpraca jest mile widziana, bo wytworzenie każdego zasobu jak np. żelaznej broni czy cięższego pancerza wymaga szeregu materiałów, które dla solo gracza mogą być czasochłonne do zebrania. Wasz bohater musi się ogrzać, musi dobrze zjeść, sprzęt się psuje, więc tych podstawowych zasobów potrzebnych do przeżycia jest naprawdę sporo.

Ale taki paradoks gier MMO, że ludzie często lubią pograć w nie solo. I w Anvil Empires również można. Zakładacie własne gospodarstwo i wybieracie określony profil działalności. Możecie na przykład zostać kowalem, który będzie produkował włócznie. Włócznie te możecie zawieźć wozem do głównego miasta, gdzie możecie wystawić je na targu. W zamian za zarobione srebro możecie kupić jedzenie czy inne podstawowe towary potrzebne do życia. W ten sposób przysługujecie się frakcji przez dostarczanie broni, a i sami wiedziecie spokojny żywot z dala od tłumów. Oczywiście do momentu aż wróg nie zapuka do Waszych bram.

Poczucie wspólnoty w Anvil Empires

W moim przypadku wyglądało to tak, że przygarnęła mnie rodzina kilku gościu z USA w zamian za to, że każdego piątku będę im… Wiecie co, może nie powiem. Wolę, żeby to zostało tylko na Twitchu. W każdym razie Anvil Empires oddaje do dyspozycji gracza czat głosowy, dzięki któremu możesz rozmawiać z pobliskimi graczami.

Niby nic odkrywczego, dla niektórych być może nawet odrzucającego, ale gwarantuje Wam, że doskonale podkreślającego aspekt MMO. Scenariusze, które piszą inni gracze, to jest po prostu coś nie do podrobienia i żadna sztuczna inteligencja temu nie sprosta. Kilka akcji z dosłownie kilku godzin gry. Zabrałem trochę sprzętu z głównej osady, bo myślałem, że to twórcy gry go udostępnili do testów. Rozpromieniony i szczęśliwy dałem znać moim kompanom z gospodarstwa, a Ci niewiele myśląc wzięli wóz i pojechali do stolicy, żeby się obłowić. Niczym złomiarze nomadzi widywani na polskich ulicach. Okazało się, że sprzęt został wytworzony przez zorganizowaną gildię Hiszpanów i chłopaki na miejscu zostali ochrzanieni, bo miał służyć do obrony głównej twierdzy

Druga sytuacja to gdy spokojnie pracowałem na naszym gospodarstwie, a zza naszej lichej palisady usłyszałem krzyki. Okazało się, że to Polak gonił jakiegoś szpiega wrogiej frakcji. Przyłączyłem się, pogoniliśmy go razem i przy okazji pogadaliśmy odnośnie testów Anvil Empires i gildii, do których warto się przyłączyć.

Trzecia akcja to gdy wybrałem się do stolicy na handel i usłyszałem krzyki. Okazało się, że chłopaki twardo debatowali nad tym, że nie powinniśmy siedzieć wygodnie za murami, ale powinniśmy ruszyć przeciwko wrogiej grupie pustoszącej okoliczne wsie, bo w końcu są one napędem dla całej gospodarki. Koniec końców jedna grupa została w zamku, a Ci bardziej nabuzowani wyruszyli przeciwko wrogowi i pognali go z naszych ziem.

Sandboxowość rozgrywki Anvil Empires i czat głosowy dają możliwości pod nieskończoną liczbę scenariuszy. W trakcie krótkich testów chłopaki zorganizowali oblężenia, desant drogą morską czy karawany przez cały kontynent. Rzecz niezwykła, która integruje społeczność, a społeczność w Anvil Empires, to póki co, topka MMO w postaci bardzo miłych i cierpliwych ludzi. Oczywiście, zdarzają się wyjątki, ale szkoda mi na nich czasu w tym materiale.

Czy warto czekać na Anvil Empires?

Każdy z Was może wziąć udział w testach Anvil Empires, jeśli otrzyma zaproszenie. Żeby to zrobić trzeba na ► steamie wyszukać Anvil Empires i poprosić o dostęp. Generalnie testy Anvil Empires odbywają się co kilka tygodni lub miesięcy, ale myślę, że następnym razem stworzenie własnego gospodarstwa wraz z Widzami byłoby wybitnie przyjemnym doświadczeniem.

Oczywiście grze brakuje jeszcze ogromu pracy do ukończenia. Jakbym miał strzelać kiedy możemy spodziewać się premiery wczesnego dostępu, to byłoby to pewnie w okolicach dwóch lat od teraz. Niemniej jednak potencjał jest bardzo duży, a szczególnie widać to właśnie w interakcjach międzyludzkich i zostało to udowodnione przez Foxhole. Może Foxhole na Steamie nie ma ogromnej liczby graczy, ale gdy zobaczycie na YouTube, jak aktywne community tam mają, to będziecie bardzo pozytywnie zaskoczeni.

Na dzisiaj tyle z ciekawostek ze świata MMO, mam nadzieję, że Was zainteresowałem tematem. Dajcie znać w komentarzu czy jesteście chętni do wypróbowania produkcji. Może twórcy gry tutaj zajrzą i obdarują nas dostępem. Dziękuję za poświęcony czas i życzę miłego dnia!

Zajrzyj do innych artykułów oraz na inne media!
Znajdź kolegów do gry!
Wbijaj, pogadamy na żywo!
Zapoczątkuj rewolucję!
Klasyka MMORPGowej kinematografii!

Dodaj komentarz