MIR4 bije niesamowite rekordy popularności na całym świecie. Twórcy ciągle otwierają nowe serwery, które chwile później są zapełniane graczami szukającymi zysku w świecie kryptowalut.

Zostaw łapkę, suba i komentarz. Nawet babcię możesz pozdrowić, a i tak wpłynie to pozytywnie na nasze zasięgi.

Odtwórz wideo

Jedyny tytuł MMORPG z automatycznym farmieniem, automatycznym wykonywaniem questów, zbieraniem surowców i nawet automatycznym PvP, który przypadł mi do gustu od samego początku. W dodatku jest możliwość zgarnięcia paru groszy dzięki połączeniu ze światem kryptowalut, ale jak to wygląda po pierwszych wrażeniach, czyli po niemal 60 godzinach gry?

Jak zarabiać grając?

Skoro pieniądze zawsze wzbudzają takie emocje, to może na początek wyjaśnię w jaki sposób można wspomniane parę groszy zarobić. Istnieje taka kryptowaluta jak DRACO i jest reklamowana jako pierwsze krypto na świecie, które znalazło zastosowanie w grze, a samo zastosowanie polega na tym, że DRACO możecie wymienić w MIR4 na surowiec nazwany Darksteel, a z kolei darksteel możecie wymienić na DRACO.

Darksteel możecie zgarnąć z kopania skałek, wykonywania zadań i wielu, wielu innych aktywności. W praktyce po tych kilkudziesięciu godzinach farmy nie udało mi się zgarnąć ani jednego DRACO, ponieważ Darksteel jest potrzebny na tyle często, że co udało się wydobyć czy zdobyć, to od razu trzeba było przeznaczyć na rozwój postaci.

Inną, Stosunkowo świeżą metodą na zdobycie Draco jest legalna sprzedaż Waszej postaci na 60 poziomie. Taką postać możecie wystawić na giełdzie współpracującej z twórcami gry. Natomiast gdy już Wam się uda zdobyć DRACO czy to za darksteela, czy za sprzedaż Waszej postaci, czy też po prostu kupując za dolary, to perspektywa na zysk jakaś jest. 

Jeśli MIR4 będzie ciągle rozwijany i jeszcze bardziej rozpowszechni się, albo twórcy zdecydują się na stworzenie innej gry, która również korzysta z kryptowaluty DRACO, to może czekać nas interesujący wzrost. Już teraz wprowadzono chociażby możliwość brania udziału w pewnego rodzaju loterii obstawiając Wasze DRACO i dzięki temu macie szansę na wygranie przedmiotów w grze. Jeśli nie zostaniecie wybrani jako zwycięzcy, to 100% obstawionych DRACO wraca na Wasz portfel.

MIR4 MMORPG

Coś dla prawdziwego gracza MMORPG

Możemy przejść do kwestii, które powinny interesować prawdziwego gracza z powołania. Jak pewnie wiecie, albo i nie, w MIR4 możecie zagrać na urządzeniach mobilnych oraz na PC. Całość jest bardzo zautomatyzowana i tak naprawdę możemy zakolejkować zadania na postaci na godzinę do przodu czy automatycznie wykonywać rajdy.

Na początek staniecie przed wyborem 4 ► klas i o dziwo muszą być w miarę zbalansowane, bo w czołowych miejscach rankingów pojawiają się wszystkie z nich. No może Sorcerer jest bardziej popularny, bo jest to klasa dystansowa i na automatycznej farmie radzi sobie wyjątkowo dobrze.

I tym samym przyszła pora na pierwszy zawód RPGowców. Tak naprawdę jedyną opcją na customizację Waszej postaci jest dobór ekwipunku z odpowiednimi statystykami typu większa szansa na crita czy procentowy bonus do obrażeń na ► PvP. Przydzielanie statystyk jest jednakowe dla każdej postaci, a wyboru umiejętności nie ma tutaj żadnego, bo po prostu z czasem wykupicie wszystkie. Systemów rozwoju postaci jest co najmniej kilka, ale każdy z nich jest liniowy i nie stawia nas przed żadnym dylematem. Po prostu wymaga dużej ilości grindu.

MIR4 MMORPG

Ściana, której automat nie przeskoczy

Na początku w MIR4 gra się nader przyjemnie. Postać radzi sobie w grindzie bardzo dobrze, co chwilę odblokowujemy coś nowego, umiejętności szybko się rozwijają, co jakiś czas wpadnie nowy gear. Sytuacja jest analogiczna jak w ► Lineage 2 Essence, czyli traktujemy gierkę jako coś pokroju starego OGame’a, Traviana, Bitefighta czy Gladiatusa. Ustawiacie parę rzeczy i zostawiacie postać na automatycznej farmie, żeby za godzinę, dwie lub trzy wrócić, odebrać nagrody i zobaczyć co udało się wydropić.

Samych aktywności też jest całkiem sporo, bo mamy do rozegrania zwykłe questy, bardziej złożone tajemnice, które wymagają nieco wysiłku, żeby je rozwiązać, do tego dochodzą dungeony 5 osobowe oraz rajdy 15 osobowe. Mamy sporo możliwości ulepszania i zaklinania ekwipunku, czy tworzenia coraz mocniejszych elementów EQ. Jest tego po prostu dużo.

Problem jest taki, że pierwsze kilkanaście godzin gry sprawia wrażenie, że jesteśmy w stanie cokolwiek zdziałać w grze. Jednak im dalej w las, tym bardziej dochodzi do Was, że właściwie stoicie w miejscu. Rozwój umiejętności wymaga jakichś białych kruków, stworzenie rzadkiego peta wymaga otwierania dziennych skrzynek, które są bardzo drogie, a stworzenie lepszej broni wymaga surowców, których nawet na oczy nie widzieliście. Oczywiście wszystko wymaga również ogromnego szczęścia. Co więcej godziny grindu kasy idą na kupowanie kolejnych mikstur leczących, bo postać zbyt mocno obrywa.

MIR4 MMORPG

Pieniądze albo klawiatura

W przypadku takiego martwego punktu rozwiązaniem może być rozgrywka manualna. Grając samemu można używać umiejętności w jakiejś bardziej sensownej rotacji czy odpowiednio unikać ataków przeciwników. Natomiast wiecie jaki jest problem?

Feeling walki i poruszania się jest na PC bardzo drętwy i męczący. O ile efekty umiejętności są ładne, o tyle sterowanie to po prostu system, który  w ogóle nie dostarcza frajdy. Szczerze mówiąc nie spotkałem się z takim sposobem poruszania się, atakowania czy obindowania umiejętności. Jest to totalnie niepraktyczne, niesatysfakcjonujące i oderwane od dzisiejszych kanonów i tym samym PvP dostępne w grze również nie sprawia żadnej frajdy.

MIR4 został stworzony z myślą o rozgrywce automatycznej i widać to chociażby po wersji mobilnej, która została dopracowana całkiem nieźle. Posiada na przykład bardzo fajne rozwiązanie w postaci trybu oszczędzania energii. Wystarczy, że zlecimy naszej postaci wykonywanie zadań, przechodzimy w tryb power save i gra zużywa całkiem mało zasobów, a my w formie opisowej wiemy co się dzieje, ile mikstur nam zostało oraz czy wydropiły nam jakieś przedmioty.

Natomiast jest jeszcze inna możliwość, żeby jednak w grze zaliczyć sensowny progres. Dam Wam sekundę, żebyście sami mogli wpaść co to takiego może być. Zgadza się, mowa o Item Shopie.

Właściwie wszystko w grze możecie kupić za dolary. Istnieją przykładowo specjalne pakiety 14-dniowe, które codziennie będą Wam dostarczały waluty premium, materiałów czy szans na unikalne pety. Jest to o tyle śmieszne, że MIR4 promuje się na grę, która skutecznie wykorzystuje ► krypto, a cały ► Item Shop wymaga od nas dolarów. Jest to nielogiczne zderzenie dwóch światów, które po prostu daje wrażenie, że cała gra została stworzona w taki sposób, żeby wybić się na hype blockchaina, zgarnąć od naiwniaków dużo kasy, a sama rozgrywka została zrzucona na dalszy plan.

MIR4 MMORPG

Czy warto zagrać w MIR4?

I to jest właśnie cała historia MIR4. Przez pierwsze godziny wydaje Ci się, że jest sztywna, ale z automatycznym trybem ujdzie, a nawet jest dość satysfakcjonująco ze względu na ciągły rozwój postaci. Odczucia podobne jak w przeglądarkowych grach dawnych lat. Z czasem jednak zaczynasz uderzać o ścianę, którą może przebić tylko młot zrobiony z zielonych papierków, a wizja kupna Lamborghini za wydobyte kryptowaluty wydaje się wręcz śmieszna. W skrócie? Można zobaczyć z ciekawości jak to się prezentuje i jak działa automatyzacja, ale na dłuższą metę nie warto i lepiej poświęcić się innym, znacznie lepszym MMORPGom. Dziękuję za Wasz czas i życzę miłego dnia!

Zajrzyj do innych artykułów oraz na inne media!
Wbijaj, pogadamy na żywo!
Znajdź kolegę do gry!
Klasyka MMORPGowej kinematografii!

Dodaj komentarz